niedziela, 6 kwietnia 2014

Back after a long time!

Tak strasznie dlugo mnie tutaj nie bylo. Jakos nie mialam weny, bo nie moge powiedziec, ze czasu. Mam go az za duzo. Tak wiele sie zmienilo. Na lepsze oczywiscie. Zaczelam nowa szkole i powiem wam, ze jest wspaniale. Moje zycie sie calkiem odmienilo i poznalam wielu nowych ludzi w tym tez nowych przyjaciol. Moje zycie nie bylo prostsze jeszcze nigdy niz teraz. Teraz wszystko zalezy ode mnie. Pierwszy raz nie mam na co narzekac, hehe.

Jesli chodzi o pieska o ktorym tu wspominalam wczesniej (chyba), ze bede miec itd. Jest juz czlonkiem mojej rodziny od 6-sciu miesiecy. Wszystko psoci i gryzie, ale i tak nie da sie go nie kochac. Wabi sie Brutus, choc ja najczesciej nazywam go po prostu Brutty. Nie podoba mi sie ''Brutus'' ogolnie, ale moja mama wybrala to imie i tak juz zostalo. Strasznie cudowny pies, chyba najukochanszy jaki moze byc. Oczywiscie kazde zwierze jest kochane na swoj sposob, ale ja bym nie zamienila mojego psiaka na zadnego innego w swiecie. Tak, powoli go ucze roznych sztuczek. Narazie potrafi tylko ''siad'' i ''podaj lapke'' (podaje obie). Kocha spacery i wypady do parku. Straaaasznie ma duzo energii, ale to tylko plus.

Co jeszcze? Zaczelam robic cwiczenia, strasznie polecam cwiczenia z Mel B sa dosc proste i nieskomplikowane. Niedlugo planuje tez biegac, choc jakos nie moge sie do tego zabrac a kondycje mam okropna. Jutro wstawie jakies zdjecia robione lustrzanka, yeey. W koncu spelni sie to na co tak dlugo czekalam. Milego jutrzejszego dnia wszystkim zycze! (:










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz