Co u mnie? Nie wiele. Moje wakacje dobiegaja konca. Wczoraj wrocilam z Londynu i znow wszystko stanelo w miejscu. Jak juz pisalam wiele razy, niedlugo nowa szkola. To bedzie dla mnie nowy start. Dlatego chce zmienic wszystko i pozbyc sie kilku osob ze swojego zycia. Chce to zrobic poniewaz to wlasnie one maja wielkie znaczenie i zalezy od nich to jak bede funkcjonowac. Czy jest mi latwo? Nie, nie jest. Jest tak cholernie ciezko, ze najchetniej wyjechalabym gdzies, zostawila swoje 'zycie' i uciekla od wszystkich problemow. Codziennie wstaje i zadaje sobie jedno pytanie, co ja w ogole robie ze swoimi niby najlepszymi latami zycia? Nic. Zupelnie nic. Pustka. I co z tego, ze sie nad soba uzalam na jakims tam blogu. Niby mialam tego nie robic, ale mam taka potrzebe wiec tak bedzie.
Poradzisz sobie ;) I powodzenia z tymi problemami.
OdpowiedzUsuńObserwuję ;3 Zapraszam do siebie - może też zaobserwujesz i skomentujesz ? Będzie mi bardzo miło ;)
http://imagine-day.blogspot.com/
Blog jest po to , żeby dzielić się sobą z czytelnikami , więc jeśli masz potrzebę wyżalenia się to śmiało ^^
OdpowiedzUsuńale dasz radę. W życiu potrzebne są zmiany i obyś dobrze decydowała ^^
http://insignificantbaby.blogspot.com/
Zapraszam. Jeśli się spodoba - zaobserwuj :)
Ta wyżej dobrze gada :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję i trzymam kciuki że sobie poradzisz i wyjdziesz z tego dołu :)
A teraz uśmiechnij się!
http://blogodm1.blogspot.com/
dasz radę;) Zgadzam się z dziewczynami wyżej ;)
OdpowiedzUsuńDasz radę, wierzę w ciebie. :D
OdpowiedzUsuńDawno nie pisałaś...
soylena.blogspot.com